Dekarboksylacja konopi – jak i po co dekarboksylować konopie? Aktywacja CBD, THC i innych kannabinoidów z suszu konopi

Dekarboksylacja konopi to podgrzewanie suszu tych roślin w określonej temperaturze i czasie. Warunki do przeprowadzenia tego procesu muszą być stabilne i kontrolowane. Pozwala to na aktywację wszystkich cennych składników konopi.
Marek
dekarboksylacja

Dekarboksylacja to proces kluczowy do aktywacji najważniejszych kannabinoidów zawartych w konopiach. Jeżeli będzie on pominięty, substancje te pozostaną w swoich nieaktywnych, kwasowych postaciach. Zdekarboksylowane konopie stanowią znakomity materiał do tworzenia własnych produktów leczniczych z aktywnymi kannabinoidami. Można z nich robić m.in. domowe maści i kosmetyki, oleje spożywcze, nalewki lub ekstrakty, a także dodawać je do gotowania.

Czym jest dekarboksylacja?

Dekarboksylacja to reakcja chemiczna, w której zachodzi proces usunięcia grupy karboksylowej z kwasów karboksylowych bądź z ich soli i estrów. Wiąże się to przeważnie z wydzielaniem się dwutlenku węgla. Do dekarboksylacji dochodzi także w organizmie człowieka, na skutek działania enzymów. Jest to jeden z etapów degradacji aminokwasów i rozkładu tlenowego.

Po co dekarboksylować konopie?

Dekarboksylacja konopi jest konieczna do aktywowania kannabinoidów zawartych w roślinie. Przed tym procesem, korzystne substancje są w fazie spoczynku. Podczas dekarboksylacji, dodatkowe wiązanie karboksylowe z tych związków zostaje usunięte. Wówczas następuje ich transformacja z kwasu do formy aktywnej. Dopiero pod taką postacią kannabinoidy mogą wchodzić w reakcję z układem endokannabinoidowym.

Drugą ważną zaletą dekarboksylacji jest usuwanie patogenów z suszu. Kwiatostany konopne są w swojej czystej, naturalnej postaci całkowicie bezpieczne. Jednakże podczas ich przechowywania mogło dojść do skażenia, zawilgotnienia i osiedlenia się szkodliwych dla zdrowia patogenów. Dokładne usunięcie wilgoci i podgrzanie zbiorów pomaga je oczyścić, wydłużyć ich ważność i zapewnić dostateczną ochronę zdrowia.

Jak wygląda proces dekarboksylacji?

Wstępna dekarboksylacja zachodzi już podczas suszenia świeżych roślin. Jednakże ilość aktywowanych składników po tym etapie nie jest wystarczająca, aby odczuć wyraźne efekty. Do „właściwej” dekarboksylacji dochodzi podczas palenia lub waporyzacji suszu. Procesy te nie zapewniają jednak optymalnej temperatury. Jest to proces mało kontrolowany i zbyt szybki. Aby wydobyć z roślin najwięcej dobroczynnego działania, najlepiej sięgnąć po bardziej stabilne, kontrolowane i przewidywalne metody ogrzewania. Muszą one umożliwiać zachowanie stałej temperatury przez określoną ilość czasu.

Zobacz też:  Ustawy konopne Polski i Komisji Europejskiej z 2022 roku – czy nadchodzą jakieś odczuwalne zmiany?

Zalecana temperatura dekarboksylacji konopi

Według ekspertów, najlepsza temperatura do dekarboksylacji suszu konopnego wynosi pomiędzy 90 a 140 stopniami Celsjusza. Przeprowadzane były liczne eksperymenty w celu ustalenia optymalnego procesu, który wydobędzie z tych roślin wszystko, co najlepsze. Do tej pory najlepsze rezultaty uzyskano dekarboksylując susz w 110°C przez dokładnie 110 minut. Otrzymano w ten sposób idealny bilans pomiędzy aktywowanymi kannabinoidami a zachowanymi terpenami.

W niższych temperaturach (bliżej 90 stopni) zachowane jest większe stężenie terpenów, które odpowiadają za smak, zapach i niektóre prozdrowotne właściwości. Jednakże wówczas aktywacja kannabinoidów nie przechodzi tak efektywnie i należy poświęcić na nią więcej czasu. Natomiast zwiększenie ciepła pozwalają uaktywnić więcej THC i CBD, kosztem mniejszej zawartości terpenów.

Osoby doświadczone w tym temacie mogą dostosowywać proces do własnych oczekiwań i zamiarów. Badania laboratoryjne wykazały, że dekarboksylacja przebiega w nieco innym tempie w swojej fazie początkowej i końcowej oraz w różnych temperaturach. Należy jednak pamiętać, że zbyt długie przetrzymanie suszu w intensywnym cieple może skutkować także utratą kannabinoidów.

Temperatury wrzenia kannabinoidów, terpenów i flawonoidów

Przy ustalaniu odpowiedniej temperatury do przeprowadzenia dekarboksylacji, warto zapoznać się z punktami spalania poszczególnych składników konopi. Przekroczenie tych granic jest jednoznaczne z utratą części lub całości danego składnika:

  • THC – 157 stopni;
  • CBD – 180 stopni;
  • CBG – 126 stopni;
  • CBC – 220 stopni;
  • CBN – 185 stopni;
  • THCV – 220 stopni.

Punkty wrzenia najbardziej wytrzymałych terpenów:

  • Pinen – 155 stopni;
  • Limonen – 176 stopni;
  • Mircen – 168 stopni;
  • Beta-kariofilen – 160 stopni;
  • Linalool – 198 stopni.

Temperatury spalania flawonoidów i fitosteroli:

  • Beta-Sitosterol: 134°C;
  • Kannaflawina A: 182°C;
  • Apigenina: 178°C;
  • Kwercytyna: 250°C.

Dekarboksylacja w piekarniku, wolnowarze, czy kąpieli wodnej?

Najlepszym domowym sposobem na przeprowadzenie dekarboksylacji jest użycie piekarnika. Przede wszystkim, jest to urządzenie, które większość osób posiada w swoim domu. Posiada też większy zakres temperatur niż wolnowar. Natomiast różnice pomiędzy ustawioną temperaturą a faktycznym ciepłem wahają się tylko o 10-15°C. Przy decydowaniu się na konkretną temperaturę, należy ten fakt uwzględnić. Ustawienie piekarnika na 105 stopni oznacza, że dekarboksylacja może zachodzić w 105-125°C. Jest to więc bezpieczny przedział, bez przekraczania zbyt wysokiej temperatury dla suszu CBD.

Zobacz też:  Syntetyczne kannabinoidy – właściwości i pochodzenie. Czy są to substancje bezpieczne w użytku?

Wolnowar nie pozwala na tak precyzyjne ustawienie. Większość tego typu urządzeń na tylko dwa ustawienia – niskie i wysokie. Orientacyjnie można założyć że jest to kolejno około 90 i 150 stopni. Pierwsze ustawienie wymaga znacznego wydłużenia procesu. Natomiast drugie może uszkodzić znaczną część składników organicznych.

Kąpiel wodna jest stosunkowo praktycznym i skutecznym sposobem na domową dekarboksylację. Należy przy tym umieścić susz w szczelnym woreczku do gotowania, który nie rozpuści się w wodzie. Jako zaletę tej metody można potraktować redukcję wydzielanego przez susz zapachu. Woda wrze w 100 stopniach, a więc przy zastosowaniu tej metody konieczne jest wydłużenie procesu do około 90 minut.

Pozostaje jeszcze opcja wykorzystania patelni lub mikrofali. Nie są to jednak metody tak efektywne jak piekarnik. Patelnia nie pozwala na kontrolowanie temperatury. Mikrofalówka również pozostawia wiele do życzenia w kwestii swojej praktyczności. Jednakże osoby doświadczone, przy odrobinie wyczucia, są w stanie skutecznie przeprowadzić dekarboksylację z ich pomocą.

Dekarboksylacja suszu konopnego

W celu zmaksymalizowania efektywności dekarboksylacji, należy stosować się do kilku zasad i ściśle ustalonego procesu. W warunkach domowych należy przy tym uzbroić się w pewną dozę cierpliwości. U swoich podstaw nie jest to jednak szczególnie skomplikowana procedura – każdy jest w stanie ją przeprowadzić, trzymając się naszych wskazówek.

Etap 1

Zacznij od przygotowania wszystkich niezbędnych składników i sprzętu oraz przygotowania stanowiska. Do przeprowadzenia dekarboksylacji będą ci potrzebne:

  • susz konopny – około 10 gramów. Może to być susz CBD lub dla pacjentów z receptą – marihuana medyczna;
  • piekarnik – nastawiony na 115°C i funkcję termoobiegu (przy opcji góra-dół konieczne jest częste mieszanie suszu w celu uniknięcia jego spalenia – co około 10 minut), z czasomierzem na 45 minut od momentu rozpoczęcia dekarboksylacji;
  • blacha lub naczynie żaroodporne;
  • papier do pieczenia do wyłożenia naczynia;
  • młynek do rozdrobnienia suszu.
Zobacz też:  Czy medyczna marihuana ma THC?

Etap 2

Jeżeli masz już wszystko przygotowane, zacznij od zmielenia suszu, używając do tego czystego młynka. W ten sposób zapewnisz równą powierzchnię grzewczą. Uważaj przy tym, aby nie przesadzić – zbyt drobny miał szybko się spali i będzie do niczego. Nie upychaj do młynka zbyt dużo suszu – zapewnij roślinie dostateczne miejsce.

Etap 3

Po uzyskaniu równych, niedużych fragmentów suszu z młynka, należy przełożyć całość na wyłożone papierem naczynie. Aby rozpocząć dekarboksylację, umieść całość na środkowym szczeblu nagrzanego wcześniej piekarnika i rozpocznij minutnik ustawiony na 45 min. Po zakończeniu procesu, gotowy susz będzie nieco ciemniejszy, miejscami lekko zbrązowiały, o mniej intensywnym kolorze niż przed rozpoczęciem.

Podczas ogrzewania i aktywacji konopi, wydziela się charakterystyczny, intensywny zapach. Jeżeli ci on przeszkadza, zapewnij w domu zwiększony przepływ powietrza – np. poprzez otwarte okna i/lub ustawiony wiatrak.

Etap 4

Na koniec pozostaw aktywowany susz do wystygnięcia. Tak spreparowane kwiatostany są już gotowe do użycia lub dalszej obróbki. Pamiętaj, że kannabinoidy przyswajają się najlepiej podczas waporyzacji, spalania lub dostarczane doustnie wraz z tłuszczami.

Dekarboksylacja to proces, który tylko z pozoru brzmi skomplikowanie. W rzeczywistości nie jest to nic innego jak ogrzanie suszu konopnego do momentu aktywacji jego cennych składników. Ważne, aby nie przekroczyć określonej granicy czasu i temperatury – wówczas może dojść do spalenia i utraty niektórych wartościowych substancji. Możliwości zastosowania takiego aktywowanego produktu jest naprawdę wiele. Największy potencjał leży w gotowaniu z suszem i użycie go do produkcji domowych kosmetyków naturalnych. Najróżniejsze kosmetyki i ich zastosowania znajdziesz także na serwisie Magazyn Drogeria.



Zobacz także:
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni artykuł
Jak stosować olej konopny na raka

Jak stosować olej konopny na raka? Czy konopie siewne mogą wyleczyć nowotwory?

Następny artykuł
Anandamid

Anandamid – wartościowy kannabinoid z Twojego organizmu. Jak naturalnie zwiększyć jego produkcję?

Zobacz też